Twoja osobista bajka terapeutyczna

Bajka lub baśń terapeutyczna pozwala przede wszystkim ZROZUMIEĆ. Motywy, schematy, uczucia i emocje, wydarzenia, reakcje, relacje. Bajka terapeutyczna w moim odczuciu jest czymś, co ma uświadomić mechanizmy postępowania i miejsce, w którym emocjonalnie się zjadujemy. Daje inspirację do przeanalizowania schematów, które nami kierują, i rzuca nowe światło na nasze myśli. Dzięki temu możemy w nowej, często bardzo dosłownej perspektywy, zaobserwować to, co determinuje nasze wybory.

Metoda bajkoterapii jest stosowana z ogromnym powodzeniem u dzieci. Jednak coraz częściej pojawia się także w terapii dorosłych. I chciałabym podzielić się z Wami moją perspektywą, doświadczeniami, obserwacjami i wnioskami.

Gdy przychodzimy na świat, wybieramy dane środowisko nie przez przypadek. Ma być ono dla nas najlepsze, aby przerobić lekcję, która jest nam dana na to wcielenie, a także po to, aby mieć możliwość rozwiązać jak najwięcej węzłów, które nas trzymają w uwikłaniu z przeszłością i naszym cyklem istnienia. Wszakże dążymy do równowagi. Dlatego, gdy próbujemy poznać to, co nami kieruje, szczególnie gdy po latach terapii nadal coś jest na rzeczy – warto sięgnąć właśnie po nią. Po NASZĄ OSOBISTĄ bajkę terapeutyczną.

Czym jest Twoja osobista bajka terapeutyczna? Jest nią Twoje własne wcieleniowe doświadczenie. To, co zadziało się w Twoim cyklu istnienia, zgodnie z planem Twojej Duszy i wbrew niemu. Konkretna historia, jedna lub wiele. Podobnych lub komplementarnych. Czasem to historia na film. Czasem to sytuacja, która się zatrzymała i zastygła. I nie pozwala iść dalej.

Poznanie tej historii pomaga w sposób niezwykle dosadny i precyzyjny nazwać Twoją lekcję, którą właśnie teraz odtwarzasz.I już samo to bywa niezwykle uwalniające. Pozwala przeżyć emocje z nią związane, wyciągnąć wnioski i pójść dalej z lekkością i poczuciem bycia wyżej na spirali rozwoju. Innymi słowy – pozwala uwolnić się od karmy. A to z kolei sprawia, że pojawia się przestrzeń na prawdziwą wdzięczność za to doświadczenie.

Zobaczenie źródła tego, co odtwarzasz teraz pozwala też na zobaczenie ważnych dla Ciebie relacji z zupełnie nowej perspektywy i uwolnienie się w nich od niezrozumiałych schematów. Otwiera też na głębszą pracę nad tymi relacjami w atmosferze wzrostu, a nie szarpaniny emocjonalnej i drażliwości i ból. Aż wreszcie… pozwala poczuć, że naprawde JESTEŚ KOCHANA. Ponad wszelkie Twoje wyobrażenie.

To jest moje doświadczenie nie tylko z sesji, ale też osobiste. Właśnie przeżywam bardzo duży i rozbudowany proces, który uruchomiła historia z poprzedniego wcielenia. I teraz czuję ulgę, że w końcu wiem, i że mogę upuścić ten ból, który był uwięziony w moich ciałach subtelnych i moim ciele fizycznym przez grube lata. Ulgę, że rozumiem. I choć nie jest łatwo, to schodzi emocja za emocją. Teraz czuję się obolała, ale WOLNA.

To tyle. Dzięki, że dotarłaś do końca. Jeśli czujesz, że temat Twojego właśnego doświadczenia wcieleniowego jako bajki terapeutycznej porusza Cię – podziel się ze mną swoimi refleksjami (kontakt@wdrodzekusobie.pl :)). Jestem naprawdę ciekawa, jak to odebrałaś i jak to z Tobą rezonuje :)

Ściskam i dziękuję, że jesteś :)