Cześć :)

Nazywam się Agata Dąbrowska.

Pracuję z Kronikami Akaszy wspierając Kobiety,

które budują siebie na nowo po wielkim życiowym przełomie 

(w szczególności Kobiety po rozstaniu z wieloletnim partnerem),

i czują, że źródło wielu ich blokad czy schematów leży poza aktualnym wcieleniem. 


Pomagam uwolnić się od blokad, oczyścić energetycznie i emocjonalnie,

spotkać się ze sobą, swoimi pragnieniami i potrzebami

i ruszyć z życiem do przodu, w miłości własnej i spełnieniu.

Jeśli jesteś taką Kobietą – zapraszam Cię na sesję uzdrawiającą :)

Napisz maila na kontakt@wdrodzekusobie.pl

Kim jestem i dlaczego mogę Ci pomóc?

Mam na imię Agata, oscyluję w okolicach 40-tki i mam za sobą to, co Ty właśnie teraz przeżywasz. Rozpad związku. Konieczność zmierzenia się z ogromnym bólem po utracie relacji, w której przez lata pokładałam nadzieje i w którą zainwestowałam wszystko, co miałam. Z bólem rozczarowania samą sobą. Z samotnością i zagubieniem. Z milionem pytań… kim jestem? Jaka jestem? Czego ja pragnę i czy mam do tego prawo? Dlaczego to wszystko w ogóle się wydarzyło…? Dlaczego mnie…?

Dziś czuję się silna, zbudowana i spełniona. Współtworzę szczęśliwą relację z moim Prawdziwym Przyjacielem i Soul Mate, z którym wspieramy się już kolejne wcielenie. Mam wewnętrznie i zewnętrznie poukładaną relację z byłym mężem, z którym wychowujemy Syna.

Potrafię powiedzieć o sobie, że jestem z siebie dumna, że jestem godna i wartościowa. Wiem, czego chcę i do tego dążę. Gdy napotykam na blokadę – zadaję sobie pytanie: ciekawe, co kryje się za nią i co przyniesie ten nowy proces :)

Jestem odważna, silna, energiczna, słucham siebie i sobie ufam. Jestem prawdziwa i przyjmuję siebie taką, jaką jestem. Rozwijam się i cieszę życiem :)

Ale nie zawsze taka byłam. W początkach dorosłości zatraciłam siebie w poszukiwaniu akceptacji. Moja Dusza, kawałek po kawałku traciła blask. Przeszłam zaburzenia odżywiania, depresję, nerwicę i gorączkowe poszukiwania ratunku, najpierw dla siebie, potem dla rozpadającego się związku.

Dziś, gdy patrzę na tę Drogę ku sobie z perspektywy lat i dzisiejszej siebie, jestem pełna współczucia dla tamtej zagubionej i zastraszonej Agaty, ale jestem też pełna podziwu dla jej determinacji. Bo to dzięki temu jestem tu, gdzie jestem teraz.

Ty też masz w sobie determinację, masz w sobie wolę życia i sięgania do swoich najwyższych potencjałów, choć może teraz tego nie czujesz, bo może wszystko jest przesłonietę ogromem bólu i szarpiącymi emocjami.

Ale ja w Ciebie wierzę i wiem, że możesz być tu, gdzie jestem ja, a może dalej i dalej :) Wyciągnij do siebie pomocną dłoń i na rozstaju dróg wybierz Drogę ku sobie :)

Tutaj przeczytasz o mnie więcej :) KLIK :)

Z czego jeszcze możesz skorzystać? :)